Nowe narzędzie – Mapa momentum spółek (GPW, Nasdaq i DAX)
Prawie dokładnie rok temu stworzyłem narzędzie o nazwie: mapa momentum. Jest dostępne w sekcji narzędzia. Więcej możesz o nim przeczytać w tym wpisie na anglojęzycznej stronie. Funkcjonuje na sektorach rynku amerykańskiego.
Natomiast dziś chciałbym przedstawić identyczną metodologię dla spółek. Pierwotnie z rynku polskiego, ale po krótkiej wymianie zdań na LinkedInie rozszerzyłem ją też o wersję dla spółek z niemieckiego indeksu DAX i amerykańskiego Nasdaq-100. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dodać też inne rynki, sektory, ETFy w przyszłości.
Jak to działa?
Mapa momentum
Zacznijmy od przykładu:

Są dwie osie — na poziomej osi wykreślone jest momentum długoterminowe, 1-roczne. Na pionowej krótsze momentum, 1-miesięczne. Położenie spółki na wykresie wskazuje, orientacyjnie, jak zachowuje się jej kurs giełdowy w kontekście tych dwóch okienek czasowych.
Czyli:
- silny trend wzrostowy: mocny kurs w perspektywie dłuższej (prawy) i mocne zachowanie w perspektywie krótszej (górny) = prawy górny róg
- korekta w trendzie wzrostowym: nadal dość mocno 1-rocznie (prawy), ale w krótszym terminie korekta (dolny) = prawy dolny obszar
- silny trend spadkowy: kurs na minimach rocznych (lewy) i słaby także krótkoterminowo (dolny) = lewy dolny róg
- korekta w trendzie spadkowym: nadal dość słabo 1-rocznie (lewy), ale w krótszym terminie korekta w górę (górny) = lewy górny obszar.
Jakie miary momentum
Miar momentum jest wiele — od samej ceny (ile procent wzrosła, logarytm zmiany cen, itp.), przez wskaźniki techniczne RSI, odchylenie od średniej kroczącej (którejkolwiek), po bardziej wymyślne zestawienia.
Celowo nie skupiam się na tym jakiej miary momentum użyć, bo pisałem już w tym artykule, albo też tutaj, że to nie ma żadnego większego znaczenia — wszystkie te miary są równoważne. Dosłownie, którejkolwiek użyjesz, wnioski z każdej będą prawie identyczne. Oczywiście, przy każdej trzeba dobrać jakiś inny zestaw parametrów, żeby się zgadzały, ale jak dla mnie to oznacza, że to praktycznie bez znaczenia jaka jest miara momentum.
W tym konkretnym przypadku wybrałem, dla prostoty:
- dla momentum długoterminowego: po prostu normalizację min-max ceny dla danych z ostatniego roku (na osi poziomej). Czyli ta oś wskazuje „w której części przedziału z całego minionego roku znajduje się najnowszy kurs”,
- dla momentum krótkoterminowego: popularne RSI 14-sesyjne, dodatkowo też unormowane do swojego min-max z ostatniego roku (na osi pionowej). Czyli ta oś wskazuje „w której części przedziału z całego minionego roku znajduje się najnowsze wskazanie RSI(14)”.
Dlaczego tak? Bo jest to popularny wskaźnik, nic więcej. Zachęcam Cię do wypróbowania innych miar — na pewno wyniki będą trochę inne, ale niewiele.
Dlaczego nazywam to „miesięcznym” momentum — bo w tym badaniu wyszło mi, że RSI(14) odpowiada około ROC(20), zmianie kursu 20-sesyjnej, czyli około… 1 miesiąca.
Raz jeszcze uczulam — nie ma nic magicznego w tym akurat wyborze parametrów i wskaźników momentum. Można użyć innych wskaźników, i wynik będzie podobny. O ile parametry nie będą 3x, 5x czy 10x inne, wyniki będą bardzo podobne.
Przykład wieloletni
Poniżej wrzucam, opracowane jeszcze rok temu, dane z mapy momentum dla indeksu rynku amerykańskiego, S&P500, za lata 1956 do 2025 — całą historię jego istnienia. Każdy punkt to jedna sesja giełdowa (1 dzień). Jak widać, jest tu dużo punktów, niejedna hossa i bessa się tu załapała.
To co rzuca się w oczy w tych punkach, to po pierwsze, że większość punktów jest po prawej (to efekt tego, że w długim terminie indeks głównie rośnie), po drugie ze są dwa regiony większej gęstości: ten zaznaczony na zielono to wyraźne trendy wzrostowe i ich korekty od czasu do czasu, ten zaznaczony na czerwono to wyraźne trendy spadkowe i ich korekty.
Cała reszta punktów to okresy „pomiędzy”, w których nie jest jasne jaki obecnie trend panuje. Często są to momenty zmiany trendów, innym razem po prostu okresy braku wyraźnych kierunków kursu (trendy boczne), dlatego nazwałem to „regionem zmiany reżimów”.

Momentum spółek polskich (GPW)
Wszystkich spółek w Polsce jest około 400, więc wrzucenie ich na jeden wykres jest co prawda możliwe, ale powodowałoby niezły szum informacyjny. Rozłóżmy więc spółki na dwa zbiory (ograniczam się tylko do indeksów WIG20, MWIG40 i SWIG80, łącznie 140 spółek).
Najnowszą wersję znajdziesz tutaj, poniżej grafiki ze wskazaniem z 10 marca 2026.
WIG20 + MWIG40
Najsilniejsze w tym dniu kursy to XTB, PKN, JSW i Asbis (broker zyskujący na niedawnej zmienności rynkowej, dwie spółki paliwowe / energetyczne, jedna komputerowa). Najsłabsze to Text, Grupa Pracuj (IT i niedawne obawy o software w kontekście AI), Amrest (restauracje) i Modivo (odzież).

Spółki mniejsze (z SWIG80)
Tu najsilniejsze kursy ma Digital Network (cyfrowa reklama), Captor (biotechnologia) i Creotech (technologie kosmiczne), najsłabszy kurs ma MCR (branża budowlana).

Momentum spółek niemieckich (indeksu DAX)
Dla indeksu DAX (stan na połowę marca 2026) mamy 40 spółek i wygląda to tak, jak poniżej.
Najnowszą wersję znajdziesz tutaj.

Momentum spółek amerykańskich (indeksu Nasdaq-100)
Nasdaq-100 jak sama nazwa wskazuje ma w swoim składzie 100 spółek, przez co poniższy wykres jest być może trochę mniej czytelny, ale nadal ciekawy i być może pomocny dla niektórych z Czytających.
Najnowszą wersję znajdziesz tutaj, poniżej obraz ze wskazaniem z 10 marca 2026.

Case study: Nasdaq w 2018 roku
Teraz czas na przykład jak to może wyglądać w momentach skrajnych. Poniżej jest dłuuugi obrazek, bo to zlepek 3 różnych wykresów: w środku przebieg cen dziennych indeksu Nasdaq-100 od lipca 2017 do lipca 2019 roku. Nad i pod nim mapy momentum w dwóch różnych momentach.
Skupmy się na 2018 roku — w nim nastąpiła w drugiej połowie silna korekta na giełdzie, Nasdaq-100 spadł wtedy o -23%.
Nad wykresem indeksu pokazana jest mapa momentum w szczytowym momencie przed korektą, 29 sierpnia 2018. Widać jak sporo spółek kłębi się w prawym górnym rogu wykresu.
Pod wykresem indeksu z kolei mapa momentum w momencie największego obsunięcia, 24 grudnia 2018. Tam prawie wszystkie (dzisiaj istniejące i będące nadal częścią indeksu) spółki kłębiły się w lewym dolnym rogu.
Uwaga metodologiczna: ze względów praktycznych, zawarłem tu tylko 50 spółek z Nasdaq-100, które były w indeksie i wtedy, i dziś. Niektóre z ówczesnego indeksu później powypadały (ale są dalej notowane na giełdzie), kilka spółek zostało zdjętych z giełdy. Nie jest to więc pełny obraz ówczesnego indeksu — ale nieźle pokazuje jak to działa w skrajnościach.
W szczególności: jeśli te skrajnie załamane w grudniu 2018 istnieją i są częścią indeksu do dziś, pokazuje to, że nawet potężna korekta giełdowa to nie koniec biznesowego świata. Dziś ich kursy są dużo, dużo wyżej.

Uwagi
Przede wszystkim warto pamiętać, że to tylko narzędzie.
Mniej niż „czy na tej spółce jest trend”, to narzędzie odpowiada przede wszystkim na pytanie: „jeżeli jest trend, czy jest on w tej chwili silny”. Jeśli kurs spółki jest przy swoich limitach min/max w obu miarach (i 1-rocznej i 1-miesięcznej) to znaczy, że jest silny. Jeżeli jest gdzieś w środku wykresu, to znaczy że nie wiadomo. Jeśli jest wysoko na jednej mierze, a nisko na drugiej, to zazwyczaj oznacza korektę.
Może ta korekta się przerodzić w zmianę trendu, oczywiście, może też wrócić do poprzedniego trendu cenowego. To narzędzie nie jest przewidywaniem przyszłości, ani tym bardziej nie jest kompletną strategią inwestycyjną, opisuje po prostu, co w tej chwili jest.
Do czego ja go używam? Używam go do szybkiego, z lotu ptaka spojrzenia na rynek i wyszukania czy są jakieś nietypowe sytuacje i być może okazje rynkowe. Można go użyć do wstępnej selekcji konkretnych spółek do zainwestowania. Ale można też pomóc odpowiedzieć na szersze pytania:
Czy spółki słabsze / silniejsze są z jednego konkretnego sektora, działu gospodarki?
Jaki % spółek jest wyraźnie przy dołkach swojego kursu, a jaki przy górkach? W momentach skrajnych taka miara może mieć znaczenie. To swoją drogą dobre pomysły do stworzenia kolejnych narzędzi na tej bazie.
Na obecną chwilę planuję aktualizować dane mniej więcej raz na tydzień, po końcu tygodnia, być może częściej w razie jakichś zawirowań lub ciekawych wydarzeń rynkowych. Ale może uda mi się w przyszłości ustawić automat robiący to codziennie, nie jest to specjalnie wymagające.
W przyszłości planuję jednak na bazie tego narzędzia rozwinąć strategię typu momentum na spółkach, o której, mam nadzieję, uda mi się tutaj więcej wtedy napisać.
Jeśli masz jakieś uwagi jak je rozwinąć albo co dodać — pisz!
To jest wpis #14. Podoba Ci się to co przeczytałeś? Albo jeszcze lepiej – nie podoba się! I chcesz o tym napisać, z czymś się nie zgodzić, zaprotestować? Pisz śmiało w komentarzach.